﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Wzbogacić metody pracy wychowawczej wśród młodzieży”> 
<author_1=”B. Gonczarska”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="5">
<date=”1954-05-25”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
W wykańczalni zakładów im. Marchlewskiego w Łodzi odbywa się zebranie koła ZMP-owskiego. Prelegent monotonnym głosem czyta nieciekawy, oderwany od życia referat. Młodzi kręcą się, szepcą między sobą, ktoś się cicho z czegoś zabawnego śmieje... Referent skończył. Krępująca cisza. Nikt głosu nie zabiera. — Nieciekawie jest w naszej organizacji młodzieżowej — mówią ZMP-owcy w zakładach im. Marchlewskiego. 
A przecież wspaniała jest młodzież w tych zakładach. Przecież to ZMP-owcy znajdują się w pierwszych szeregach walki o plany produkcyjne, to oni pierwsi stanęli do walki o produkcję najlepszej jakości, organizując młodzieżowe piony bezbrakowe, to oni, mimo wielu trudności ze strony niektórych majstrów, cementują brygady młodzieżowe. Dlaczego jednak nie umieją zorganizować sobie po godzinach pracy życia społecznego aby było interesujące, wychowawcze? 
A więc posłuchajmy ich. — Na zebraniach powinna być wymiana poglądów, gorące spory na temat tego co u nas jest jeszcze złego, co należałoby zmienić. Nie brak jeszcze w naszym zakładzie rażących niedomagań, które nas do żywego oburzają. Próbowaliśmy z nimi walczyć, ale w komitecie partyjnym uważali, że jesteśmy w gorącej wodzie kąpani, „oberwaliśmy” niejeden raz i zarząd z tym się pogodził. A teraz wszystko idzie u nas jakoś niemrawo, sztywno... 
Referaty otrzymują z instancji nadrzędnych. Wieczornicę zorganizować jest trudno, bo... niektórzy towarzysze z KZ uważają, że poprzez zabawy nie wychowuje się młodzieży. Jest sekcja piłki nożnej przy kole sportowym, która raz w tygodniu ma dostęp do boiska na trening, ale poza kołem jest przecież niewielu takich, którzy chcieliby również czasem pograć w piłkę, lecz pytanie — gdzie? Jest zespół z świetlicowy, od dłuższego jednak czasu nie rozszerza swej działalności, bo... by wyszkolić nowy narybek — trzeba włożyć dużo wysiłku (ten problem istnieje zresztą w wielu świetlicach łódzkich). 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 

